Dopięcia wywiadu ze Słoniem nawet się nie spodziewałem!

Z tego miejsca wielkie podziękowania dla Brain Dead Familia za wstawiennictwo się za moją osobą 😉

W związku z tym jesteście świadkami drugiego wywiadu na moim portalu. Trochę to trwało, co z pewnością wyłapiecie w jednym z pytań, ale tak czy siak jestem zadowolony z obrotu sprawy.

Sprawdźcie  o co udało mi się zapytać Wojtka i w stronę którego z raperów Słoń posłał propsy!

Zapraszam!

 

  1. Zastanawiałeś się co, gdyby nie rap? Gdzie i kim byłbyś teraz? Jak zaczęła się Twoja „przygoda” z rapem?

Tak, myślałem o tym wiele razy. Za względu na to że w trakcie nagrywania pierwszego mixtapu WSRH mieszkałem i zarabiałem w Szkocji – gdybym nie mógł się utrzymać z muzyki po pierwszych płytach na 90% mieszkałbym gdzieś za granicą. Sytuacja na rynku pracy w PL po tym jak skończyłem studia była dosyć mizerna i dołująca, tak więc jestem niemalże pewien tego że wyjechałbym z kraju.
  1. Lada moment minął 2 lata od Twojej ostatniej solowej produkcji, Mutylator. Na walentynki przypomniałeś się EPką Sick6Six, gdzie zaserwowałeś nam kolabo z holenderską ekipą Dope D.O.D. Czy teraz przyszedł czas na kolejny solowy projekt? Jakie masz plany jeśli chodzi o karierę muzyczną?

11 grudnia 2020 wychodzi moja nowa solowa płyta „CZERWONY RUM” która jest w 100% wyprodukowana przez Chrisa Carsona.
  1. Fani rapu uważają Cię za Króla horrorcore? Czy w związku z tym czujesz na sobie presję otoczenia, presję młodszych raperów reprezentujących ten nurt? Kogo mógłbyś polecić, czy są jacyś obiecujący artyści próbujący swoich sił w tym gatunku? A może wzbudził w Tobie podziw ktoś, kto podążą inną ścieżką niż horrorcore?

Wydaje mi się że każdy rapem z wiekiem zaczyna czuć presję młodego pokolenia. Młodzi nawijają przekozacko, jest cała masa utalentowanych raperów. Największą presję kładę sam na siebie, od zawsze byłem swoim największym krytykiem. Horrorcore niestety w US nie ma najlepszego okresu, niewiele się niestety dzieje może poza jedną czy dwoma ekipami. W Polsce z tych „mroczniejszych” klimatów na pewno mocny props leci dla Piotra Cartmana!
  1. Zatrzymajmy się na chwile przy horrorcore. Wulgarne, chamskie i niejednokrotnie powodujące odrazę wersy, to coś w czym czujesz się jak ryba w wodzie. Taki jest Słoń. Jaki jest natomiast Wojtek? Czy fikcja literacka jaką niejednokrotnie serwujesz swoim słuchaczom stała się codziennością? Czy zatarła się granica między artystą, a człowiekiem?

Jest to w 100% fikcja literacka. Historia i znajomość muzyki jak i samych muzyków nauczyła mnie że ci którzy zbytnio uwierzyli w swój sceniczny wizerunek są największymi łbami XD. Życie nie jest czarne lub białe – życie jest pełne odcieniów szarości. Gdybym był 100% taki jak w tekstach to prawdopodobnie byłbym w psychiatryku bo to nie są normalne treści. Jestem twórcą ale dystansuję się do tego co tworzę.
  1. Jaki masz pogląd na temat rapu w dzisiejszych czasach? Co tydzień na liście OLiS notowanych jest najwięcej rapowych płyt. Co rusz widzimy coraz więcej utworów, w których znani artyści POP dołączają do raperów. Czy nie wydaje Ci się, że rap prześcignął inne gatunki w naszym kraju i jest najchętniej słuchany? Jak myślisz z czego to wynika?

Może wynika to z prostoty przekazu? Muzyka rap nigdy nie musiała się trzymać jakichś sztywnych zasad odnośnie tego co można nagrać albo z kim. Gwiazdy POP, rocka czy muzyki klasycznej od lat na zachodzie współpracowały z raperami, tak więc naturalną koleją rzeczy jest to że w PL też ma to miejsce. Nie mam do tego najmniejszego problemu tak długo jak ktoś nie od***rdala totalnej szopki.
  1. Słoń raper, ale i twórca polskiego gamedevu. Stworzenie gry, to coś co od zawsze było niezrealizowanym marzeniem, czy plan pojawił się znikąd? Jak doszło do tego, że zaangażowałeś się w M.E.A.T.?

Poznaliśmy się z chłopakami już dość dawno. Tak naprawdę współpracujemy już od czasów mobilnej gierki ZOMBIE HUNTER, której byłem twarzą. Danisz wraz z Kubą zaproponowali mi współpracę nad grą, która nie miała jeszcze nawet nazwy tylko samą ideę, lubimy się z chłopakami i rozumiemy na poziomie biznesu. Co za tym poszło to po całodniowej burzy mózgów doszliśmy do porozumienia. Powstała nazwa oraz wstępny zarys tego co chcemy zbudować
  1. Jakie są kolejne plany odnośnie świata gamingu? Wsparcie dla M.E.A.T czy kolejny projekt? Jakie są Twoje ambicje? Tworzenie kolejnych gier indie krok po kroku, a może pójście ścieżką CD Projekt Red i zainwestowanie w duży tytuł AAA? Chciałbyś kiedyś żeby Twoja firma trafiła do WIG20?

CD Projekt jest dla mnie wzorem do naśladowania. Zobaczyłem niedawno mem z porównaniem ich pierwszego stanowiska na targach gier z ostatnim. To mi imponuje 100%. Ciężka praca i oddanie zaowocowały międzynarodowym sukcesem. „M.E.A.T.” jest dopiero PIERWSZYM projektem jaki tworzymy, a pomysłów mamy na 4 kolejne. To jest dopiero początek naszej drogi!
  1. Patrząc na sylwetki raperów w dzisiejszych czasach można odnieść wrażenie, że rap to krok milowy w ich biznesowym CV. Zaczynają od nagrywek, następnie tworzą własne studia nagraniowe i marki odzieżowe. Doszło nawet do tego, że po pewnym czasie zajmują się np. wydawaniem książek (Sokół) czy reklamą znanych koncernów (EB – Pezet, Ballantines – O.S.T.R).  Czy raper powinien bardziej dbać o swój wizerunek sceniczny czy jednak  zajmować się wszystkim po trochu i realizować się na wielu płaszczyznach, tak jak robisz to Ty?

Nie istnieje prawo czy kodeks moralno biznesowy tego jaki powinien być raper. Ja po prostu staram się dbać o własny tyłek bo nikt poza mną tego nie zrobi – i szczerze POLECAM to każdemu kto to czyta niezależenie od tego czy macha łapami w klipach czy nie. Inwestycja i rozwój osobisty mogą przynosić frajdę i rozrywkę. Bardzo mnie cieszy fakt że Polska jako kraj się tak rozwija że można ugrać coś więcej niż tylko pracę „od-do” za 1200zł na rękę. Inwestujcie w siebie i rozwijajcie się! Z gnicia na trzepaku i palenia wąsów perspektywę ma się znacznie mniejszą niż wyjście poza swoje osiedle.
  1. Nie tylko działalność gamingowa, ale także własna knajpa w Poznaniu „Złe miejsce”. Otwarcie 13.12.2019, czyli w piątek trzynastego. Jak to jest być współwłaścicielem lokalu, czy marzyłeś o tym od dawna, czy może była to spontaniczna decyzja?

Tak, to jest plan który też chciałem zrealizować od kilku lat. Rozmawialiśmy o tym z Gruchą już od jakiegoś czasu aż w końcu podjęliśmy decyzję współpracy. Jak już wspominałem ten pierwszy okres nas (delikatnie mówiąc) NIE ROZPIESZCZA, ponieważ opóźnienie z otwarciem + pandemia mocno pokrzyżowała nasze plany ale staramy się myśleć pozytywnie!
  1. Kiedyś w którymś z wywiadów wspomniałeś, że chciałbyś stworzyć film w konwencji horroru. Czy dalej masz takie plany? Czy scenariusz leży już w szufladzie i czeka na właściwy moment?

Mam jeszcze kilka niewykorzystanych pomysłów. Kręcenie filmu jest na tyle pochłaniającym zajęciem że wszystko wokół musiałoby chodzić jak w zegarku żeby mógł w ogóle zacząć o tym myśleć na poważnie, niemniej jednak chciałbym to kiedyś zrobić!

 

Jeszcze raz wielkie dzięki za poświęcenie czasu i chęć pogawędki. Mam nadzieję, że nasze drogi przetną się na najbliższym koncercie.
Życzę zdrówka i powodzenia w realizacji przyszłych projektów.
5!

W wypowiedziach Słonia zachowano oryginalną pisownię.
Użyte wulgaryzmy zostały ocenzurowane z uwagi na zróżnicowany wiek naszych czytelników.